Permanentne poczucie strachu. Wieczorem. Nocą. Kiedy przekręcam się na drugi bok. Tuż po przebudzeniu. Pod prysznicem. I kiedy udaję, że odpoczywam. Wszystkiem towarzyszy ukryte gdzieś bardzo głęboko nieustające poczucie strachu. Już to skądś znam...
***
Po raz pierwszy rozpoznane świsty w płucach. Jakby wiatr hulał gdzieś w szczelinach klatki piersiowej, przeciskał się z jękiem między żebrami.
***
Zimna kawa i testy testy testy... spacja czy enter?